wtorek, 25 grudnia 2012

Rozdział 2

Wstałam po 11, wypoczęta wkońcu.Zrobiłam poranną toaletę i znowu poczłapałam do pokoju. Z walizki wyciągnełam to. Weszłam do kuchni w dobrym humorze.
-Co tam gołąbku ?-zaśmiałam sie do Holly. Podniosła głowę znad telefonu i powiedziała ciche 'hej'.
-Z kim piszesz?-zapytałam wsypując płatki do miski.
-Z Niallem. Wiesz może skąd ma mój numer?-szybko wlałam mleko i popędziłam jak struś pędziwiatr do salonu.
-Nie wiem.- włączyłam telewizję. Postanowiłam zobaczyć co dzieje się na świecie.Leciałam po programach az znalazłam jakieś newsy z życia gwiazd.
-Niall w towarzystwie dwóch pięknych dziewczyn. Jedną z nich jest uczestniczka programu Mam Talent w Hiszpanii, w ktorym zajęła 1 miejsce.Druga dziewczyna to prawdopodobnie jest przyjaciółka.-usłyszałam męski głos z telewizora. Spojrzałam w strone ekranu. Było pełno zdjęc z naszego spaceru i jak byliśmy w kawiarni.
-Spotkaliśmy Nialla Horana i nam opowiedział o całym zdarzeniu.-na ekranie pojawił się Niall jak zwykle uśmiechnięty.Moja szczęka od ciagłego szczerzenia sie to by już dawno padła z wysiłku.
-Dziewczyny poznałem w parku i zaczelismy rozmawiać. Znamy się dopiero jeden dzień, a prawie wszystko o nich wiem.-zaśmiał się.
-Czyli podoba ci się jedna z nich?-zapytał dziennikarz.
-Oby dwie są bardzo ładne, ale narazie jest między nami przyjaźń.
-Holly, jesteś w telewizji.-wydarłam się na cały apartament.
-Cicho, głucha nie jestem.-zaśmiała się dziewczyna.Obejrzałam się za siebie.Holly wygodnie sobie siedziała na fotelu pod ścianą, chrupiąc chipsy. Spokojnie wstała z siedzenia, odłożyła jedzenie na stolik i podeszła do kanapy na której siedziałam.
-Dobra, zaczynam się bać.-powiedziałam. Holly nagle wskoczyła mi na kolana bokiem i złapała moje ręce.
-Teraz gadaj, skąd miał mój numer.-powiedziała z udawaną złością-Jeśli nie powiesz, użyje twojej największej słabości.
-Nieeeee, błagam.-zaczełam drzec się do jej ucha. Moja przyjaciółka położyła reke na moich ustach.
-Ale się wydzierasz. Ja ze spokojem się pytam, a ty tak gwałtownie reagujesz.-powiedziała z uśmiechem.Zaczeła mnie łaskotać po brzuchu.Wierciłam się na kanapie, póki nie spadłam na ziemie.Holly wykorzystując taką dobra sytuacje, usiadła mi na nogach i złapała za ręce.
-Teraz mi się nie wywiniesz.Gadaj.-próbowałam normalnie oddychać, ale gdy zobaczyłam minę Holly, zaczełam sie śmiać jak psychopatka.
-Hahaha twoja hahah mina hah-ledwo powiedziałam do zdezorientowanej przyjaciółki.Po upływie 10 minutowej głupawki powiedziałam wkońcu Holly cała prawdę.Po kilku godzinach oglądania jakiś durnych seriali, postanowiłyśmy zrobić zakupy.Wziełam brazową torebkę na ramie do której włożyłam najpotrzebniejsze rzeczy.Po wyjściu z hotelu ruszyłyśmy w drogę.Dokładnie to nie wiedziałam gdzie
idziemy i Holly też, ale nie poddałyśmy się.Po 30 min. znalazłam jakiś duży market. Wziełam wózek na wszelki wypadek, bo Holly pewnie dorwie się słodyczy.Wyszłam ze sklepu z 2 reklamówkami, za to Holy chyba miała z pięc.
-Ja to musze kupić. Jak jutro tu przyjde, tego już nie bedzie.-tłumaczyła się tak przy każdym stoisku ze słodyczami. Usłyszałam piosenkę One Direction.Spojrzałam na przyjaciółkę, która męczyła się z telefonem by go odebrac.Wyrwałam jej z ręki i odebrałam.
-Słucham?
-Tu Niall. Wpadniecie do nas na maraton filmowy o 19? Przyjade po was.-zapytał chłopak.
-Dobra, to badz pod hotelem.Pa.-rozłanczylam się zanim zdarzyl odpowiedziec.Gdy wrociłysmy do apartamentu była 18:25.
Spokojnie, bez nerwów weszłam do pokoju i patrzyłam na Holly jak się czymś denerwuje.
-Ellie ubieraj się,pomaluj. Przeciez napewno spotkamy całe One Direction.-powiedziała zdenerwowana i wleciała do łazienki.
Podeszłam do lusterka i popatrzyłam na swoje odbicie.Wszystko bylo okey, po co tak panikować.
O 19 wyszłysmy przed hotel, odrazu moją uwage przykuł czarny van.Zawsze marzyłam mieć taki.Z vana wyszedł Niall. Przywitałam się z Niallem i wsiadłam do samochodu.Miejsce pasażera zajeła Holly.
-Chłopaki nie moga się was doczekać.-powiedział Niall, odpalając samochod.
No nie, będe musiała ich poznać. Holly to pewnie skacze z radości .
Przez cała droge Niall nawijał z moja przyjaciółką, a ja ogladałam piękny Londyn nocą przez okno.Nagle się zatrzymaliśmy.
-To tu.- powiedział Niall.
Wysiadłam z vana, moim oczom ukazała się piękna willa ogrodzona krzewami.Niall otworzył nam drzwi do domu. Salon był bardzo duży. Na środku trzy kanapy i telewizor, mały stolik i długie schody.
-Załoga, jesteśmy.-wydarł sie Niall.
W odpowiedzi usłyszelismy ciszę.Niall podszedł do schodów i znowu zawołał.Po schodach ztoczyli się dwaj chłopcy, śmiejac się w najlepsze.Za nimi zszedł chłopak uśmiechajac sie do nas.
-Przepraszam za nich, ale chcieli zrobic dobre pierwsze wrażenie.Jestem Liam.-powiedział chłopak.Przywitałam się z nim.
Później podszedł do mnie pan marchewka.Przytulił mnie mocno. Harry zrobił to samo.
-To co, ogladamy horror-powiedział Lou z usmiechem.Niall szybko pobiegł po jedzenie, a my usiedlismy wszyscy na kanapach.
-Ej, a was w zespole nie było pięciu?-zapytałam, siadajac obok Lou.
-Było, ale Zayn poszedł na impreze z Perrie. Dawno się nie widzieli.-odpowiedział Niall wchodząc do salonu. Cała zawartosc jedzenia, która przyniosł położył na stole.
Film się zaczął.NIe lubiłam horrorow, dlatego ciagle przytulalam sie do Liama. Nie miał nic przeciwko.Spojrzałam w lewo, na Holly, a tam słodki obrazek. Holly wtulona w Nialla.Nie powiem, ale pasowali do siebie. Nastepnym filmem była komedia, wybralismy ''Ilu miałaś facetów''.
Śmialiśmy się,aż tak, że wszyscy pospadali z kanap i leżelismy tak dobre 15 min.Po skonczonym kinie domowym, zaczełam zbierac swoje rzeczy z Holly.
-Co wy robicie?Nie puscimy was teraz do domu, śpicie u nas.-powiedział Liam. Pokazał nam pokój i łazienke. Niall pożyczył nam koszulki do spania. Troche były długie, ale mi to nie przeszkadzało. Przebrałam się i polozyłam sie spac. Holly dolaczyla do mnie później.Łóżko było 4-osobowe. Mialałam pewnosc, że przyjacióła mnie nie zwali z niego jak miala w zwyczaju.Zamknełam oczy i probowalam zasnac . Nic z tego. Przewracalam sie z boku na bok. Postanowiłam zejsc na dol po coś do picia. Po cichu zeszlam ze schodow i skierowałam się do kuchni. Znalazłam jakąś szklanke i wlałam do niej sok bananowy. Usiadłam na stołku obok blatu i powoli degustowałam picie. Nagle usłyszalam dzwięk otwieranych dzwi.
Odlożyłam szklankę i powoli wyszłam z kuchni. Serce zaczeło mi być coraz szybciej. A co będzie jak to złodziej? W tych egipskich ciemnosciach nic nie widzialam. Znalazlam reka wlącznik i go nacisnełam.Od razu odetchnełam z ulgą.Złodziejem okazał się Zayn , który ledwo co szedl.
-Pomoc ci ?-zapytałam
-Ty jestes Ellie, Niall ciagle gadał, że cie poznał i twoja kolezankę.-powiedział, patrzac w moja strone. Potwierdziłm kiwajac głowa. Podeszłam do niego, objełam go ramieniem i ruszyłam na gore. Chłopak cos mruczał pod nosem, ale go nie zrozumiałam. Objał mnie w pasie i wyszeptał do mojego ucha:
-Pierwsze drzwi od lewej.
Miły dreszcz przeszedł przez moje prawie nagie ciało. Przecież byłam tylko w bieliznie i koszulce Nialla, która  odsłaniała pośladki. Wędrówka po schodach okazała się męcząca, ale wkoncu znalazłam poszukiwane drzwi. Gdy weszłam do pokoju, w progu powitał mnie moj jeden z ulubionych zapachow-dym papierosów. Zaczełam palic przed programem, jak zadawalam się jeszcze z moim byłym.
Teraz mało pale, bo mnie pilnuje Holly. Położyłam chłopaka na łożku i skierowałam sie do drzwi.
-Poczekaj, chce z kimś pogadac.-powiedział cicho. Odwrociłam sie w jego stronę. Z jednej strony chciałam zostac, ale byłam coraz bardziej śpiąca. Zayn popatrzył na mnie smutnym wzrokiem. Co mi szkodzi jak zostane kilka minut, pomyślałam. Usiadłam na brzegu jego łóżka i popatrzyłam wyczekująco na Zayna.
-To o czym chcesz pogadac?-zapytałam.Podniosł sie do pozycji siedzącej i zaczał opowiadac.
-Z Perrie chodziłem prawie rok. Bylem w niej zakochany po uszy. Zawsze gdy była obok mnie uśmiechałem się. Zawsze mnie pocieszała, pomagała mi .. W kwietniu dowiedziałem się, że wybieramy się w trase do Hiszpanii na dwa miesiące. Paul nam pozwolił zabrac swoje dziewczyny . Bardzo się z tego cieszyłem. Lou z Elenour, Liam z Danielle, Harry z Caroline, a ja z Perrie. Gdy spytałem się jej czy chce ze mną jechac, ona od razu powiedziała, że nie moze. Ciagle wymyslala jakas wymowke, zeby nie pojechac ze mna. Wkoncu
nadszedł dzien wyjazdu. Perrie nawet nie przyszła sie ze mna pozegnać, napisała tylko sms 'Powodzenia kochanie xoxo'. Trasa mijała, a ona sie do mnie nie odzywała, nie odbierała telefonów. Gdy nadszedł dzien powrotu, cieszylem sie jak dziecko. Miałem ją zobaczyć, przytulic, pocałowac. Dzisiaj wysłała mi sms, żebyśmy sie spotkali w klubie. Nie mogłem się doczekać.  Przyszedłem nawet przed czasem. Gdy ją zobaczyłem, była jeszcze piekniejsza. W klubie bawilismy sie wspaniale, tanczylismy i całowalismy się. Powiedziała ze musi isc do lazienki, ja poszlem po drinki. Długo jej nie bylo, zaczolem sie o nia martwic. Skierowałem się do żenskiej toalety, nie dbalem o to czy mnie ktos zobaczy, liczyła się tylko ona. W łazience jej nie było. Weszłem do meskiej toalety. Otworzylem jedne, drugie drzwi-puste. Popchnolem trzecie drzwi. Nie była pusta. Była w niej Perrie z jakims kolesiem. Pieprzyli sie . Zobaczyła mnie i zaczeła sie tłumaczyc, ze to pod wplywem alkocholu. Zaczeła się ubierać i błagała mnie żebym został. Wyszedłem z klubu i pojechalem taksowka do innego klubu . Troche popilem i wrocilem jakos do domu.-po jego policzku swobodnie spływały łzy. Bez zastanowienia, mocno go przytuliłam. Ja przez to samo przechodziłam, było mi go żal.
-Przykro mi.-powiedzialam cicho. Zayn odsunal się troche, popatrzył się prosto w moje oczy. Przybliżył się, jego oddech czułam na swoich różowych policzkach. Chciał mnie pocałować.
-Nie moge..-szepnełam.Wydostałam się z jego ramion i wyszłam z pokoju.Wślizgnełam się pod koldre i szybko zasnełam.

Rozdział 1


Nagrodą za 1 miejsce było 100 tys. euro, 2 bilety do Londynu na dwa tygodnie i nagranie płyty. Od dziecka marzyłam pojechać do Londynu. Wkońcu będe mogła zwiedzić Tower Bridge i wiele innych. Do Londynu wybieram się z moją przyjaciółką Holly. Zapakowane walizki pod drzwiami już czekają na podróż. Pożegnanie z rodzicami trwało wieki.
-Pamiętaj, jak tylko przyjedziesz musisz natychmiast do nas zadzwonić.- nawijała moja mama. Jest młoda, ale bardzo opiekuńcza. Mój tata podwiózł nas na lotnisko.Żegnaliśmy sie dość długo.Wkońcu z głośników wydobył sie żeński głos, informujący o naszym samolocie. Wziełyśmy walizli i ostani raz spojrzałyśmy na Madryt za oknem. Podróż mineła szybko. Chyba dlatego, że cały czas spałam. Hotel, w którym miałyśmy nocować, okazał się przepiękny. Wziełam kluczyki do pokoju i poszłyśmy w kierunku windy.
-Nie moge nadal uwierzyć, że tu jesteśmy.- westchneła Holly - Cudownie by było spotkać One Direction.- na samą myśl o tym zespole Holly miała w oczach iskierki radości. Była wielką fanką, która gada o nich jak najęta. Ja akurat nie jestem tak wierną fanką jak Holly, chociaż piosenki mają niezłe. Ale i tak wole Eda Sheeran'a.Otworzyłam drzwi do naszego apartamentu. Ściany pomalowane na jasnobrązowy kolor świetnie dopełniały się z meblami w nowoczesnym stylu. Wielka biała kanapa stała na środku pokoju, naprzeciw ogromny telewizor. Po prawej znajdowała się kuchnia. Postanowiłam wybrać pokój. Zobaczyłam białe drzwi, otworzyłam je i weszłam do pokoju. Na środku znajdowało się ogromne łóżko, po lewej okno z balkonem, a po prawej wielka szafa. Od razu rzucilam się na łóżko.
-Holly, zobacz jaki mam fajny pokój.- uśmiechnełam się do niej, gdy stała w drzwiach.
-Ej no, a ja mam mieć różowy ?-popatrzyłam na nią krzywo, wstałam z mojego wspaniałego łóżka i skierowałam się do drugiego pokoju. Gdy otworzyłam drzwi, nie mogłam uwierzyć. Cały pokój różowy jak Barbie i do tego jeszcze różowe meble. Nie ma co, piękny pokój.Zaśmiałam się i wyszłam z pokoju.
-Czyli śpisz ze mną ?- zapytałam się przyjaciółki.
-Oczywiście, nigdy więcej nie wejde do tego pokoju.
Postanowiłysmy przejsc sie po mieście i znalezc jakis sklep. Przebrałam się i ruszyłyśmy na podbój Londynu, jak to określiła Holly.Włączylam GPS w swoim telefonie i ruszyłyśmy w kierunku centrum miasta.
-Za 200 m skręć w prawo.-usłyszałam kobiecy głos dochodzący z mojego Ipoda.
-Co za wredna baba, mówiła to już 10 razy, ile można.-powiedziała Holly.
-Patrz, tam jest park, zapytamy się ludzi o drogę.-Holly popatrzyła na mnie z uznaniem,że wymyślilam taki plan. Wypiełam pierś, głowę podniosłam do góry po czym ruszyłam za przyjaciółką. Gdy już znalazłyśmy się w parku, kupiłam dla nas lody i łaziłyśmy rozmawiając.
-Ellie, ale ja ich musze poznać.-powiedziała Holly po raz kolejny.
-Masz jeszcze dwa tygodnie, a potem musimy wracać do Hiszpanii.
-Właśnie, pójdziemy na ich koncert.-wrzasneła nagle Holly.
-Chyba ty. Nie musisz iść, przecież ja jestem bardzo podobna do tego twojego Nialla. Mam ciemne włosy i kocham śpiewać. Ej ty, jestem Niall Horan. Kup mi marchewkę.-powiedziałam, stając przed jakimś dzieckiem i pokazując na niego palcem. Przyjaciółka wybuchneła głośnym śmiechem.
-Przypominasz mi Louisa.-powiedziała Holly, prawie ksztasząc się śmiechem.-Lubisz paski, kolorowe spodnie, potrafisz rozsmieszyć ludzi i masz talent do śpiewania tak jak on.Nie jesteś przypadkiem jego kuzynką?-zaśmiała się, a ja za to palnełam ją w głowę.
-Chyba ty.-prychnełam-Zresztą przez twoje opowiadania na temat tego zespołu potrafię ich wszystkich opisać.-powiedziałam z dumą w głosie.
-No dobra, to mów.-przystanełysmy obok ławki  zaczełam wyliczać.
-Jeden: O Louisie ty już powiedziałaś.Dwa: Niall taki sam głodomor jak ty.Trzy: Liam to tatusiek zespołu i ma dziewczynę. Cztery: Harry to loczek, lubi chodzić nago. Pięć: Zayn emmm....-zawsze zapominałam jak on wygladał, a co dopiero co robi. Holly zaczeła wymachiwać rekoma w lewo i w prawo dotykając włosów.Popatrzyłam na nią krzywo, a ona zaczeła macać swoje włosy i je poprawiać.
-Pomoge ci.-westchneła moja przyjaciółka.-To jest niby żel.-pokazała w powietrzu prostokąt-I teraz biorę na palce troche żelu i nakładam na włosy.-powiedziała powoli, po czym znowu zaczeła macać włosy.
-Wiem ! Żeluje włosy.-usmiechnełam się z satysfakcją.Holly znowu wybuchneła niepohamowanych śmiechem.
-Nigdy jeszcze nie słyszałem jak nasza fanka tak ładnie nas opisuje.-usłyszałam męski głos.Z ławki wstał chłopak w okularach przeciwsłonecznych o blond włosach.Chyba ciągle tu siedział i podsłuchiwał jak się wydurnniałam.Holly momentalnie się uspokoiła i popatrzyła na chłopaka. W jej oczach zauważyłam iskierki szczęścia.Ten chłopak mi kogoś przypominal.
-Jestem Niall, ale pewnie mnie poznałyście.-no tak, 1/5 One Direction.
-Yhym, ja jestem El..
-Ellie Holmes, wygrałaś Mam Talent w Hiszpanii.-przerwał mi z uśmiechem na twarzy.
-Zgadza się, ale w Londynie chyba niepokazują tego programu.-zapytałam chłopaka. Holly nadal patrzyła z niedowierzeniem na Nialla, więc postanowiłam poprowadzić z nim ciekawą konwersacje.
-Z chłopakami byliśmy dwa miesiące w trasie koncertowej po Hiszpanii. Każdy odcinek ogladaliśmy.-wyszczerzył sie.
-Teraz rozumiem.To jest Holly.-pokazałam na blondynkę. Lekko ją szturchnełam by sie przywitała.
-Może pójdziemy do jakiejś kawiarni, pogadamy i lepiej się poznamy.-zapytał nieśmiało, patrzac się na Holly.Wyczuwam między nimi chemię.
-No jasne, nie mamy co robić. Tak Ellie ?-popatrzyła się na mnie błagalnie. Zaśmiałam się pod nosem i ruszyliśmy w stronę jakiejś kafejki.
Z Niallem przegadałyśmy chyba z 3 godziny.Temat rozmowy zaczął się od naszego wyjazdu do Londynu do pysznych kremówek.No tak, zapomniałam, że jestem w towarzystwie dwóch głodomorów. Za oknem robiło się coraz ciemniej. Niall postanowił nas podprowadzić. Droga mineła za szybko do hotelu. Niallowi nie schodził z twarzy uśmiech i ciągle śmialiśmy z dziwnych rzeczy.Zaczynam się martwić o moją psychikę. Pod hotelem Nialla złapało kilka fanek, pożegnał się z nami i zaczął podpisywać autografy. Zmęczona po całym
dniu, poszłam się wykąpać. Łazienka była jedna w apartamencie, więc szybko się uwinełam, żeby Holly się nie zdenerwować.Nie chcę być poturbowana przez nią. Weszłam do pokoju i wsunełam się pod ciepłą kołderkę. Zamknełam oczy, gdy nagle usłyszałam dzwonek do drzwi.Kto po 21 śmiał zakłucać moją ciszę nocną? Holly krzykneła z łazienki, żebym otworzyła. Dlaczego ja ? Leniwie wstałam i poszłam otworzyc drzwi. W progu stał uśmiechnięty od ucha do ucha Niall.
-Co ty tutaj robisz? Jest cisza nocna.-światło z korytarza oślepiało moje oczy.
-Jest po 21. Chciałem tylko numer telefonu Holly.-usmiechnał sie promiennie w moją strone.
-Tylko po to ? Człowieku ja spałam.-wziełam telefon z szafki nocnej i podałam numer.
Na pożegnanie mnie przytulił,chyba ze szczęscia.Machnełam ręka do niego i poszłam spać.

Prolog


Ellie mieszka w Madrycie, w Hiszpanii. Postanowiła pójść do programu Mam Talent. Ma wielki talent muzyczny. Każdy w rodzinie ją chwalił. Jej marzeniem było śpiewanie dla innych. Program Mam Talent bardzo jej w tym pomógł . Wygrała . Nie wiedziała, że 1 miejsce w programie da jej takie szczęście.

Bohaterowie

 Ellie Holmes(19)
 Holly Goth(19)
Zayn Malik(19)
Loius Tomlinson(21)
 Harry Styles(18)
 Liam Payne(19)
 Niall Horan(19)
Rodzice Ellie- Laura i John Holmes(35 i 37)
Ted Smith(19)