Nagrodą za 1
miejsce było 100 tys. euro, 2 bilety do Londynu na dwa tygodnie i nagranie
płyty. Od dziecka marzyłam pojechać do Londynu. Wkońcu będe
mogła zwiedzić Tower Bridge i wiele innych. Do Londynu wybieram się z moją
przyjaciółką Holly. Zapakowane walizki pod drzwiami już czekają na podróż.
Pożegnanie z rodzicami trwało wieki.
-Pamiętaj, jak
tylko przyjedziesz musisz natychmiast do nas zadzwonić.- nawijała moja mama.
Jest młoda, ale bardzo opiekuńcza. Mój tata podwiózł nas na lotnisko.Żegnaliśmy
sie dość długo.Wkońcu z głośników wydobył sie żeński głos, informujący o naszym
samolocie. Wziełyśmy walizli i ostani raz spojrzałyśmy na Madryt za oknem.
Podróż mineła szybko. Chyba dlatego, że cały czas spałam. Hotel, w którym
miałyśmy nocować, okazał się przepiękny. Wziełam kluczyki do pokoju i poszłyśmy
w kierunku windy.
-Nie moge nadal
uwierzyć, że tu jesteśmy.- westchneła Holly - Cudownie by było spotkać One Direction.-
na samą myśl o tym zespole Holly miała w oczach iskierki radości. Była wielką
fanką, która gada o nich jak najęta. Ja akurat nie jestem tak wierną fanką jak
Holly, chociaż piosenki mają niezłe. Ale i tak wole Eda Sheeran'a.Otworzyłam drzwi
do naszego apartamentu. Ściany pomalowane na jasnobrązowy kolor świetnie
dopełniały się z meblami w nowoczesnym stylu. Wielka biała kanapa stała na
środku pokoju, naprzeciw ogromny telewizor. Po prawej znajdowała się kuchnia.
Postanowiłam wybrać pokój. Zobaczyłam białe drzwi, otworzyłam je i weszłam do
pokoju. Na środku znajdowało się ogromne łóżko, po lewej okno z balkonem, a po
prawej wielka szafa. Od razu rzucilam się na łóżko.
-Holly, zobacz
jaki mam fajny pokój.- uśmiechnełam się do niej, gdy stała w drzwiach.
-Ej no, a ja mam
mieć różowy ?-popatrzyłam na nią krzywo, wstałam z mojego wspaniałego łóżka i
skierowałam się do drugiego pokoju. Gdy otworzyłam drzwi, nie mogłam uwierzyć.
Cały pokój różowy jak Barbie i do tego jeszcze różowe meble. Nie ma co, piękny
pokój.Zaśmiałam się i wyszłam z pokoju.
-Czyli śpisz ze
mną ?- zapytałam się przyjaciółki.
-Oczywiście,
nigdy więcej nie wejde do tego pokoju.
Postanowiłysmy
przejsc sie po mieście i znalezc jakis sklep. Przebrałam się i ruszyłyśmy na podbój Londynu, jak to określiła Holly.Włączylam GPS w swoim telefonie i
ruszyłyśmy w kierunku centrum miasta.
-Za 200 m skręć
w prawo.-usłyszałam kobiecy głos dochodzący z mojego Ipoda.
-Co za wredna
baba, mówiła to już 10 razy, ile można.-powiedziała Holly.
-Patrz,
tam jest park, zapytamy się ludzi o drogę.-Holly popatrzyła na mnie z uznaniem,że
wymyślilam taki plan. Wypiełam pierś, głowę podniosłam do góry po czym ruszyłam
za przyjaciółką. Gdy już znalazłyśmy się w parku, kupiłam dla nas lody i łaziłyśmy rozmawiając.-Ellie, ale ja ich musze poznać.-powiedziała Holly po raz kolejny.
-Masz jeszcze dwa tygodnie, a potem musimy wracać do Hiszpanii.
-Właśnie, pójdziemy na ich koncert.-wrzasneła nagle Holly.
-Chyba ty. Nie musisz iść, przecież ja jestem bardzo podobna do tego twojego Nialla. Mam ciemne włosy i kocham śpiewać. Ej ty, jestem Niall Horan. Kup mi marchewkę.-powiedziałam, stając przed jakimś dzieckiem i pokazując na niego palcem. Przyjaciółka wybuchneła głośnym śmiechem.
-Przypominasz mi Louisa.-powiedziała Holly, prawie ksztasząc się śmiechem.-Lubisz paski, kolorowe spodnie, potrafisz rozsmieszyć ludzi i masz talent do śpiewania tak jak on.Nie jesteś przypadkiem jego kuzynką?-zaśmiała się, a ja za to palnełam ją w głowę.
-Chyba ty.-prychnełam-Zresztą przez twoje opowiadania na temat tego zespołu potrafię ich wszystkich opisać.-powiedziałam z dumą w głosie.
-No dobra, to mów.-przystanełysmy obok ławki zaczełam wyliczać.
-Jeden: O Louisie ty już powiedziałaś.Dwa: Niall taki sam głodomor jak ty.Trzy: Liam to tatusiek zespołu i ma dziewczynę. Cztery: Harry to loczek, lubi chodzić nago. Pięć: Zayn emmm....-zawsze zapominałam jak on wygladał, a co dopiero co robi. Holly zaczeła wymachiwać rekoma w lewo i w prawo dotykając włosów.Popatrzyłam na nią krzywo, a ona zaczeła macać swoje włosy i je poprawiać.
-Pomoge ci.-westchneła moja przyjaciółka.-To jest niby żel.-pokazała w powietrzu prostokąt-I teraz biorę na palce troche żelu i nakładam na włosy.-powiedziała powoli, po czym znowu zaczeła macać włosy.
-Wiem ! Żeluje włosy.-usmiechnełam się z satysfakcją.Holly znowu wybuchneła niepohamowanych śmiechem.
-Nigdy jeszcze nie słyszałem jak nasza fanka tak ładnie nas opisuje.-usłyszałam męski głos.Z ławki wstał chłopak w okularach przeciwsłonecznych o blond włosach.Chyba ciągle tu siedział i podsłuchiwał jak się wydurnniałam.Holly momentalnie się uspokoiła i popatrzyła na chłopaka. W jej oczach zauważyłam iskierki szczęścia.Ten chłopak mi kogoś przypominal.
-Jestem Niall, ale pewnie mnie poznałyście.-no tak, 1/5 One Direction.
-Yhym, ja jestem El..
-Ellie Holmes, wygrałaś Mam Talent w Hiszpanii.-przerwał mi z uśmiechem na twarzy.
-Zgadza się, ale w Londynie chyba niepokazują tego programu.-zapytałam chłopaka. Holly nadal patrzyła z niedowierzeniem na Nialla, więc postanowiłam poprowadzić z nim ciekawą konwersacje.
-Z chłopakami byliśmy dwa miesiące w trasie koncertowej po Hiszpanii. Każdy odcinek ogladaliśmy.-wyszczerzył sie.
-Teraz rozumiem.To jest Holly.-pokazałam na blondynkę. Lekko ją szturchnełam by sie przywitała.
-Może pójdziemy do jakiejś kawiarni, pogadamy i lepiej się poznamy.-zapytał nieśmiało, patrzac się na Holly.Wyczuwam między nimi chemię.
-No jasne, nie mamy co robić. Tak Ellie ?-popatrzyła się na mnie błagalnie. Zaśmiałam się pod nosem i ruszyliśmy w stronę jakiejś kafejki.
Z Niallem przegadałyśmy chyba z 3 godziny.Temat rozmowy zaczął się od naszego wyjazdu do Londynu do pysznych kremówek.No tak, zapomniałam, że jestem w towarzystwie dwóch głodomorów. Za oknem robiło się coraz ciemniej. Niall postanowił nas podprowadzić. Droga mineła za szybko do hotelu. Niallowi nie schodził z twarzy uśmiech i ciągle śmialiśmy z dziwnych rzeczy.Zaczynam się martwić o moją psychikę. Pod hotelem Nialla złapało kilka fanek, pożegnał się z nami i zaczął podpisywać autografy. Zmęczona po całym
dniu, poszłam się wykąpać. Łazienka była jedna w apartamencie, więc szybko się uwinełam, żeby Holly się nie zdenerwować.Nie chcę być poturbowana przez nią. Weszłam do pokoju i wsunełam się pod ciepłą kołderkę. Zamknełam oczy, gdy nagle usłyszałam dzwonek do drzwi.Kto po 21 śmiał zakłucać moją ciszę nocną? Holly krzykneła z łazienki, żebym otworzyła. Dlaczego ja ? Leniwie wstałam i poszłam otworzyc drzwi. W progu stał uśmiechnięty od ucha do ucha Niall.
-Co ty tutaj robisz? Jest cisza nocna.-światło z korytarza oślepiało moje oczy.
-Jest po 21. Chciałem tylko numer telefonu Holly.-usmiechnał sie promiennie w moją strone.
-Tylko po to ? Człowieku ja spałam.-wziełam telefon z szafki nocnej i podałam numer.
Na pożegnanie mnie przytulił,chyba ze szczęscia.Machnełam ręka do niego i poszłam spać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz