niedziela, 3 lutego 2013
Rozdział 6
Weszłam do salonu chłopaków razem z moją przyjaciółką. Siedzieli rozwaleni na kanapie i oglądali jakiś film. Louisa noga była na twarzy Liama, Harry przytulał drugą nogę pasiastego, a Niall siedział na kolanach Liama. Taa, napewno wygodna pozycja. Zayna nie było.
-Cześć wszystkich, gdzie Zayn?-zapytałam, siadając na oparciu kanapy.
-W pokoju.-odpowiedział krótko Liam, nie spuszczając wzroku od ekrana. Wstałam i skierowałam się do pokoju Malika. Otworzyłam lekko drzwi. Zayn siedział na kanapie, paląc papierosa. Podeszłam bliżej i usiadłam obok niego.
-Ellie, wystraszyłaś mnie.-powiedział, zgaszając papierosa.
-Musze z tobą pogadać, o tym pocałunku rano. Zayn ..-spojrzałam na jego brązowe oczy.-czujesz coś do mnie?
-Tak. Bardzo mi się podobasz. W wywiadzie miałem na myśli ciebie. Zawsze, gdy jesteś obok mnie czuje się swobodnie. Mogę być wtedy sobą. Uwielbiam jak się uśmiechasz. Ellie, ja się w tobie zakochałem.-powiedział. Pogłaskał mnie lekko po policzku. Wstałam i podeszłam do drzwi.
-Zayn, nie jestem gotowa być z kimś w związku. Zresztą ja mieszkam w Madrycie, ty w Londynie. Nic by z tego nie wyszło.
-Poprostu powiedz, że nie czujesz tego samego, zrozumiem.- szepnął. Podszedł do mnie i popatrzył w moje oczy. W jego oczach widziałam smutek.
-Nie jestem jeszcze pewna swoich uczuć co do ciebie, Zayn.- powiedziałam ze smutkiem. Wiedziałam dokładnie, że mi się podobał, ale może jest to tylko złudzenie? Może po kilku dniach mi przejdzie.
-Umówmy się tak, że w niedziele powiesz mi prawdę.
-Zgoda.-powiedziałam i wyszłam z pokoju.
Zeszłam po schodach i usłyszałam krzyki chłopaków.
-Ellie poznasz zaraz nasze dziewczyny.-powiedział Liam, kierując w stronę drzwi. Po chwili w salonie pojawiły się trzy dziewczyny. Jedna z nich podeszła do mnie, uśmiechając się.
-Jestem Eleanor.-powiedziała i mnie przytuliła. Za nią podeszła do mnie Danielle, a poźniej Caroline.
Z Eleanor i z Danielle świetnie się rozmawiało. Za to Caroline, nie była zbyt towarzyska.
-Dziewczyny, nocujecie u nas. Dziś pijeeeeeemy.-krzyknął Lou z kuchni. Zayn zszedł ze schodów i spojrzał na mnie smutno. Spuściłam głowę i wpatrywałam się w czupki moich butów. Lou wyszedł z kuchni z butelkami piwa. Harry przyniósł wódkę, a Niall jedzenie. Włączyliśmy jakąs komedię. Wziełam piwo i usiadłam między Holly a Danielle.
-Gadałaś z nim?-szepnęła nagle przyjaciółka.
-Opowiem ci jutro.-uśmiechnełam się lekko. Cały film komentowaliśmy, popijając piwem. Nic z filmu nie zrozumiałam, no może tylko tyle, że to była komedia. Chłopaki po alkocholu nieźle się bawili. Harry rozebrał się do bokserek i udawał supermena. Potem wskoczył na Louisa i zaczeli wydzierać się, że muszą pilnie wylądować na ziemi, bo się rozbiją. Chyba myśleli, że są pilotami samolotu, ale nie wnikałam. Podeszłam do nich i powiedziałam:
-Załoga Larry, dołańczam do was. Co mam robić?-Harry spadł z pleców Lou i zaczął przemawiać.
-Musimy pilnie wylądować kapitanie.
-Co ty nie powiesz?-poczochrałam go po loczkach. Hazza się nieco zdenerwował i zaczął mnie gonić. Jak bym tyle nie piła to bym jakoś uciekła Loczkowi. Wbiegłam do jadalni. Pijany Harry oparł się o stół.
-Zaraz cię złapie.-powiedział dysząc. Ścigaliśmy się wokół stołu dobre 15 minut. Wkońcu nam się znudziło, pogodziliśmy się i poszliśmy do salonu. Wziełam piwo i zaczełam pić.
-Ej gramy w butelke na całowanie.-krzyknął Niall. Każdemu ten pomysł się spodobał. Usiedliśmy wszyscy w kółku. Niall pobiegł po pustą butelkę i rozpoczeliśmy grę.
-Ja zaczynam.-powiedział Niall i zaczął kręcic. Wypadło na Zayn. Podszedł do niego i pocałował go w policzek. Zayn wylosował Liama, Liam Harrego, Harry Caroline, Caroline Liama. Każdy był pijany oprócz Liama i Zayna. Ciekawa jestem czego nie pije.Od Liama słyszałam, że ma problemy z nerką, a Zayn na nic nie jest chory. Może nie jest w nastroju.
-Babciu chodź tu.-po chwili zorientowałam się, że Lou wylosował mnie. Podeszłam do niego chwiejnym krokiem i popatrzyłam na pijanych przyjaciół. Malik spojrzał na mnie i wstał.
-Ide do pokoju, jestem zmęczony.-powiedział cicho i skierował się do swojego pokoju. Dziwnie się zachowywał. Westchnełam i podniosłam głowę w strone Lou. Nasze usta się połączyły w pocałunku.Po chwili oderwałam się od niego i usiadłam na swoim miejscu. Gra dalej się rozkręcała. Musiałam całowac się jeszcze z Harrym i Liamem. Po północy postanowiliśmy iść spac. Napiłam się ostatni raz wódki i wstałam.
-Ellie musisz spać u Zayna, bo pokój gościnny nie jest dobrym pomieszczeniem do nocowania.-zaśmiał się Niall.
-Okey.A Holly?
-To chyba oczywiste, że u mnie.-złapał dziewczynę za ręke i pobiegli szybko na górę. Od Liama pożyczyłam koszulkę i poszłam do łazienki. Wykąpałam się szybko i weszłam do pokoju Malika. Zobaczyłam go na kanapie z telefonem w ręce.Był w samych bokserkach i koszulce.
-Niall mówił, że ..
-Okey, nie ma sprawy.-przerwał mi. Podeszłam chwiejnym krokiem do łóżka i na nim usiadłam.
-Czego wsześniej poszłeś? Była niezła zabawa.-zaśmiałam się
-Zmęczony byłem.
-Jakbyś był zmęczony to byś już spał.-powiedziałam badawczo mu sie przyglądając. Malik nic mi nie odpowiedział.
Powoli do mnie podszedł i usiadł obok mnie. I film mi sie urwał.
"Oczami Zayna"
Usiadłem obok niej. Poczułem zapach wódki z jej ust. Przybliżyła się do mnie i pocałowała mnie. Położyła się na łóżku. Jeździłem rękami po jej prawie nagim ciele, miała tylko koszulkę. Usiadłem na niej okrakiem i włożyłem rękę pod bluzkę. Masowałem jej lekko umięśniony brzuch. Jej ręka powędrowała na mój tors i zjeżdzała w dół. Od razu oderwałem się od niej.
-Przecież chcesz się ze mną przespać, mówiłes że mnie kochasz.- powiedziała wpatrując się we mnie.
-Jesteś pijana, idz spać.- wstałem i poszłem do łazienki.
Oparłem się o zlew i spojrzałem w swoje odbicie.
-Co ja robię ?- opłukałem wodą twarz i poszłem do pokoju.
Ellie już spała. Wślizgnałem się pod kołdrę i zasnołem.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz