niedziela, 3 lutego 2013
Rozdział 5
Poczułam, że jestem przez kogoś obejmowana. Czy to jakiś zboczeniec? Powoli otworzyłam jedno oko. Zapomniałam, że Zayn u mnie nocował. Uśmiechał się przez sen, pewnie coś fajnego mu się śni. Wstałam do pozycji siedzącej chcąc wyjść z
objęć Malika. Chyba mu się to nie spodobało i na jego twarzy pojawił się grymas. Albo coś w tym jego śnie nie szło po jego myśli albo się obudził, ale za żadne skarby mnie nie puści. Zayn objął mnie mocniej i położył głowę na moim gołym brzuchu. Zrezygnowałam z pomysłów pod tytułem "Jak wyjść z Malika objęć" i zasnełam. Obudziło mnie łaskotanie po brzuchu. WTF? Coś chodziło po moim brzuchu ! Otworzyłam jedno oko z przerazeniem. Zobaczyłam Zayna z głową na moim brzuchu, który bawił się telefonem. TO BYŁ MÓJ TELEFON!
-Nie za wygodnie ksieżniczko? Jeszcze z moim telefonem.-spojrzałam na niego groznie, a ten się tylko zaśmiał.
-Twój brzuch jest wspaniałą poduszką. I znalazłem fajną grę i doszłem do 6 poziomu.-powiedział dumnie.
-Koniec tego dobrego.-zepchnełam go z łóżka i wylądował na ziemi.-Która godzina i gdzie Holly.?-zapytałam
-Auuu?To bolało.-rzucił się na łóżko, przygniatając mnie.-Przeproś ładnie młoda damo.
-Jesteś ciężki.-próbowałam go dźgnąc, ale na moje nieszczęście złapał mnie za ręce.
-Przeeeeeeproś.-powiedział przeciągając słowo, zbliżajac niebezpiecznie swoją twarz.-Albo buziak.
-Cwaniak z ciebie.Nie dam się tak łatwo.-pokazałam mu język i odwróciłam głowę w lewo.
Zayn się zaśmial i pocałował mnie w policzek. Odwróciłam głowę w jego stronę, a Zayn wykorzystując okazję przyssał się do moichą ust. Całował najpierw delikatnie, póżniej ... "dziko", chyba to bedzie najlepsze określenie.Malik zaczął masować mój brzuch. Wplotłam ręce w jego włosy, roskoszując sie pocałunkiem. Usłyszałam głos przyjaciółki z salonu. Oderwałam się od chłopaka i wybiegłam z pokoju.
-Holly, cześć.-powiedziałam, szczerząc się jak głupia.
-Co ci się stało? Policzki różowe, czuję od ciebie męskie perfumy i ...-podeszła do mnie bliżej i spojrzała badawczo-no nie,znowu paliłas. Ellie ile razy mam ci mowić, żebys z tym skończyła.-poszła do kuchni.-Zrobie śniadanie.
-Nie paliłam i możesz zrobić, bo jestem głodna.-powiedziałam.
-Jasne, nie paliłas, bo ci uwierze.-dalej jej już nie słuchałam. Odwróciłam się i zauważyłam Malika chichocząc się pod nosem.
-Dzięki, teraz mysli że paliłam i powie mojej mamie. Musiałeś palić?-krzyknełam szeptem do Zayna.
-Z rana zawsze pale. Ja spadam, pa.-powiedział i pocałował mnie w policzek. Uśmiechnełam się do niego i cicho otworzyłam drzwi, żeby Holly nie słyszała. Weszłam do kuchni, wziełam szklankę i nalałam sobie soku.
-To był Zayn?-zapytała i poruszyła zabawnie brwiami. Opowiedziałam jej cała historię z wczoraj i dzisiaj.
-On coś do ciebie czuje, że cię całuje?-zapytała.
-Nie wiem, Holly. Nic mi nie mówil-odparłam.
-Pogadaj z nim. O 16 idziemy do nich, bo teraz mają wywiad. Właśnie może Zayn będzie coś gadał o tobie.-wyleciała z kuchni niczym struś pędzi wiatr do salonu i włączyła telewizor.
-Zaraz się zacznie, przynieś jedzenie.-wydarła się. Wzielam talerz z kanapkami i poczłapałam do salonu. Wywiad się zaczął. Byłam strasznie ciekawa czy coś Zayn o mnie powie. Na początku prowadzący pytał o trasy, koncerty, fanki. Póżniej zapytał się o związki chłopaków.Liam, Lou , Harry i nadszedł czas na Nialla. Spojrzałam na przyjaciółke-uśmiechnięta od ucha do ucha patrzyła się w telewizor.
-Niall masz na oku jakąs wybrankę?-zapytał prowadzący.
-Pamiętacie tą piękną blondynkę-zwrócił się do widowni-co spotkałem z Ellie Holmes? Ma na imię Holly i bardzo mi się podoba. Mam nadzieję, że coś z tego będzie.-uśmiechnał się szeroko.
-Jest takim samym głodomorem jak ty?-zaśmiał sie prowadzący.
-Zawsze wypiera się, że mało je. Ale te kilka dni spędziliśmy w Nandos i przed telewizorem z paczkami ciastek.
Wybuchnełam śmiechem, a zaraz pozniej Holly. Fajnie to sformuował. Nadal nie mogąc powstrzymać śmiechu, słuchałam jak nawijał o swojej rodzinie z Irlandii. Kolej Zayna. Prowadzący zadał mu pytanie o związku z Perrie.
-Zerwałem z nią kilka dni temu, jak wróciłem z trasy z chłopakami.
-Przykro mi. Długo byliście ze sobą
-A mi nie. Poznałem taką jedną dziewczyne i bardzo mi pomogła w pozbieraniu się.-uśmiechnął się. Czyli nic do mnie nie czuje, jestem jego kumpela. To po cholerę robił mi nadzieję? Łzy momentalnie napłyneły do oczu, ale próbowałam je powstrzymać. Holly mnie mocno przytuliła.
-Ostatnio w sieci pojawiło się dużo zdjęc z wami i Ellie Holmes. Przyjaźnicie się?
-Jest moją babcią, bardzo ją kocham. Wczoraj pomimo swojego wieku pomogła mi prawie złapać Harrego. To był bardzo duży wyczyn z jej strony.-wybuchnełam śmiechem ze łzami w oczach, aż spadłam z kanapy. Louis mój ty wierny wnuczku, pomyślałam.
-Liam?
-Mało z nią rozmawiałem, ale jest naprawdę miła.
-Harry?
-Potwierdzam słowa Liama, fajnie spędza się z nią czas.
-Zayn?
-Bardzo ją lubię, można się z nią po wygłupiać.
-Potwierdzam.-krzykneli razem Lou i Harry.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz